Pamiętniki o Koniecpolskich: przyczynek do dziejów polskich XVII. wieku (Google eBook)

Front Cover
Nakł. L. Rzewuskiego, 1842 - 452 pages
0 Reviews
  

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Popular passages

Page 54 - Góry zjechały się ze szwedzkimi okrętami i tam do siebie strzelali, a te okręty szwedzkie drugim okrętom hasło dawały, ogień z przyprawami do góry miotały, żeby im drugie okręty na posiłek przyszły. Tamże szwedzki okręt zjechawszy się z naszym okrętem, na którym był kapitan Mora, granaty do siebie miotały, gdzie naszych do dwudziestu postrzelono i działo się rozerwało na okręcie, na którym kapitanem był Magnus.
Page 54 - Witt, spostrzegłszy okrętów szwedzkich, ku nim szedł. Potem okręt szwedzki ujeżdżał ku Białej Górze, a dwa na zasadce zostały, które chciały naszych zajechać; tamże spostrzegli dwadzieścia i cztery okrętów.
Page 209 - Przeklęty niechaj będzie w domu i na dworze, przeklęty w mieście i na roli; przeklęty niechaj będzie siedząc, stojąc, jedząc, pijąc, robiąc i śpiąc. Przeklęty niechaj będzie tak, iż w nim zdrowego członka nie będzie od wierzchu głowy aż do stopy nożnej. Niechaj wypłyną wnętrzności jego, a ciało jego niech robactwo roztoczy. Niechaj będzie przeklęty z...
Page 210 - Dathanem, których ziemia żywo pożarła. Niechaj będzie przeklęty z Kainem mężobójcą, niechaj mieszkanie jego będzie spustoszone, niechaj będzie wymazany z ksiąg żywiących iz sprawiedliwymi niechaj nie będzie pisany i pamiątka jego na wieki niechaj zaginie.
Page 172 - Póltrzecia lata w tej wieży siedział; 2 na dzień godzin dwie wolni byli, jednak w okowach, na banię to jest na salę nad morzem wychodzić; na noc wszystkich nogi w kłodę, rzędem ich położywszy podle siebie nawznak, 1 Przynajmniej w drugiej połowie życia.
Page 172 - Gdybym widział, zrozumiem." Rad Aga kazał mu za sobą iść; dwa mu ich naprawił. Nazajutrz przywołany od Agi znowu mu dwa naprawił, a jeden z wczorajszych zatrzymał, i tak kilka czasów wychodził do owych zegarów; miał swoje refrigerium. [...] Miał i Guza Turczyna, który skupował żywność; ten Guz za kratą spał; począł płakać bez sen, dziad wmci trącił go laską przez kratę, ów się ocknie.
Page 235 - ... w tej swej nieludzkości Utaił ich przed Turki sławy i zacności. »0 których oni bardzo wysoko trzymali, Gdy tak często z korony od krewnych miewali .Listy o ich swobodę: nad kredenc książęcy I wiadomość, co pewnie trapiło go więcej.
Page 165 - Mój Stanisławie, ja póki na koniu siedzieć mogę, królowi Panu Miłościwemu służyć chcę i przy dostojeństwie jego gotowym umrzeć, ciebie na krwie braci swej zaprawiać nie chcę, niech cię Pan Bóg chowa do usługi Ojczyzny na dalsze lata".
Page 235 - Nierówno dążyli Panowie więźnie za nim, na podlejszych koniech: Żeby tem mniej poganie rozumieli o nich : »Nieśli twarze nabrzmiałe, i sine jagody: Włosy z ramion spuszczone, zaniedbane brody: Nogi ciężkie od oków: które jako wieści, Wielkich funtów żelaza ważyły czterdzieści.
Page 259 - Podziękujcie Bogu i chwalcie Go, abowiem owoc żywota waszego przez Krew Chrystusową błogosławiony wrócił się do was, ich krzyk i płacz wielki rozrzewnił Pana; krople łez sierotek z jagodeczek ich pochop wzięły aż do nieba i do Nawyższego postąpiły i nie wróciły się nazad bez miłosierdzia wielkiego.

Bibliographic information