Dzieje panowania Zygmunta III, króla polskiego, wielkiego ksiẹcia litewskiego, itd, Tom 3

Przednia okładka
Nakł. Wydawnictwa Biblioteki Polskiej, 1860
 

Co mówią ludzie - Napisz recenzję

Nie znaleziono żadnych recenzji w standardowych lokalizacjach.

Inne wydania - Wyświetl wszystko

Kluczowe wyrazy i wyrażenia

Popularne fragmenty

Strona 86 - Jątrzyliście serca nasze najobraźliwszą pogardą, nigdy rodak nasz nie był przez was nazywany inaczej, jak psem Moskalem, złodziejem, zmiennikiem. Od świątyń nawet Boskich nie umieliście rąk waszych powściągnąć. W popiół obrócona stolica, skarby nasze, długo przez carów zbierane...
Strona 59 - Na twarde i niebezpieczne posługi zawołały was król i ojczyzna, ale też dozwoliły zakazanych innym pułkom wolności i zysków; w orężu i odwadze cały wasz żołd, cała nagroda; pewniejsze one będą, niż zawodne z publicznego skarbu wypłaty.
Strona 289 - ... wszystkich swoich rzeczy na świecie. Prosił potem i przyczyniał się za nimi o łaskę i miłosierdzie, o co też i sam car z bracią swoją toties quoties dotykając się ręką ziemi i czołem bijąc, z wielkiem nniżeniem, milcząc, prosili.
Strona 331 - ... publicae zamyślali, lubo wieści te bez żadnego fundamentu rozsiane, niczem dowiedzionemi być nie mogły, jak to już wszystkim jest wiadomo, jak same akta publiczne zaświadczają, przecież by i żyjącym dzisiaj, i tym, co po nas żyć będą, świadomem było, Boga samego bierzemy za świadka, jakośmy z kimkolwiek bądź, ni jawnie, ni skrycie o zamianie królestwa tego nie stanowili, ani żadnych nie używali środków, przez które by uszczerbek jaki dla wolności szlachty polskiej...
Strona 309 - Jeszcze w nim rokoszowe humory nie ustały. Zaciągał, aby my z chorągwiami pod Warszawę szli, pod sejm blisko przyszły: I potężnie królowi staniecie, mówi, i zasług dojdziecie i powetujecie wszystkiego, i jeśli co pod rokosz opuścić się mogło, snadno teraz poprzecie, a pójdziem, mówi, wszyscy z wami.
Strona 306 - Nie mogli się nam sprzeciwić, choć mieli służałej piechoty 200, az osobna wszystkim mieszczanom w pogotowiu być rozkazali. Czym się ich tak było wymorzyło przez trzy dni, że chleb, mięso, drwa powrozami przez mur ciągnęli; tak porządne jest miasto. Nam wolno było i wnijść do miasta, i wynijść. Tośmy sami widali, że kiedy rybę robiono (bo to w poście było), tedy niecki i insze domowe naczynia rąbano na ogień; a cóżby nieprzyjaciel nie miał wymorzyć głodem bardzo prędko.
Strona 309 - Polszcze, królewszczyzn, tako też z biskupstw i opactw, widzieliśmy, że połowicą dochodów rocznych nam zasługi wszystkie zapłacić się mogły. Naznaczono już było towarzystwo do wszystkich królewszczyzn i biskupstw, którzy połowicę intraty rocznej odbierać mieli i do kupy to zniósłszy, płacić sobie zasługi mieliśmy. Mnie do przemyślskiego starostwa naznaczono było 10000 złotych odbierać.
Strona 59 - ... obrotów: natrzeć zuchwale, kiedy potrzeba rozsypać się, zmyślić ucieczkę, znów się odwrócić i nieprzyjaciela obskoczyć, to dzieło wasze. Dam odpoczynek, gdy czas po temu; lecz w potrzebie, w pracach waszych znać nie będziecie ni dnia ni nocy. Przebiegać najodleglejsze szlaki nieprzyjacielskiej krainy, palić wsie, burzyć miasta, pędzić przed sobą trzody bydła i jeńców tysiące, nie przepuszczać nikomu, to odtąd jedynem zatrudnieniem waszem.
Strona 34 - Jeżeli dziś okażemy lękliwość, ośmielony nią żołnierz, zakosztowawszy w rabunkach i łupiestwie, porwie się na samą Rzplitą i posunie się do takiego zuchwalstwa, iż żadne prawo ukorzyć go nie zdoła.
Strona 86 - Rozwięzły żołnierz wasz nie znał miary w obelgach i zbytkach: zabrawszy wszystko, co tylko dom zawierał, złota, srebra, drogich zapasów mękami wymuszał. Niestety! Patrzeli mężowie na gwałty lubych żon, matki na bezwstyd córek nieszczęsnych! Świeżą jeszcze rozpust i wyuzdań waszych zachowujemy pamięć [...] Jątrzyliście serca nasze...

Informacje bibliograficzne