Gramatyka polska w ćwiczeniach

Front Cover
Nakł. księg. B. Koreywy, 1889 - Polish language - 200 pages
 

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Selected pages

Contents

Popular passages

Page 197 - Polska cała. Przychodzień tłumem się zbiera Na odgłos lubej swobody, Już pustynie pług rozdziera, Wspaniałe wznoszą się grody, Szereg twierdz, co granic strzeże, Obronne baszty i wieże. Nieraz król po włościach chodził I nieraz z kmieciem rozmawiał, Wspierał w pracach, spory godz.ił, Nagradzał, w błędach poprawiał'; Ceny pochwały nie znano, Gdy go królem chłopów zwano.
Page 198 - Niosły przodem hufce mnogie Korony i skarby drogie. Tam wnuczkę cudnej urody Z cesarzem śluby kojarzy; Wzywa na weselne gody Czterech potężnych mocarzy, Królów, książąt z Niemiec całych Mieści po gmachach wspaniałych. Widziano przepych nieznany W ucztach, turniejach, gonitwach, Od piękności dank przyznany Zwycięzcy w szczęśliwych bitwach; Kto na ostre dzielnie godził.
Page 197 - Przez trzy wieki z męstwa znany, W męstwie Polak miał swe cnoty: • " Na koniu, burką odziany, Znosił głód i przykre słoty, Ugorem stały obszary, On bił Niemce i" Tatary. Było to widzenie nowe, Gdy król zwołał do Wiślicy Polaków plemię Marsowe; P Oni w zbrojach i przyłbicy, Kazimierz rzekł im: „Nie boju . Dziś od was żądam, Polacy!
Page 141 - Gdzie wielkie mnóstwo, ciężko szukać zgody; '" Na głośnych sporach czas upływał drogi; Głód się czuć dawał, a obce narody Szerzyły w Polsce najazdy i trwogi. 4 Ale...
Page 197 - Nie dość obce ludy gromić, Czas jest szczęśliwym być w domu; Zuchwałą przemoc poskromić, By nie szkodziła nikomu. Gdzie sądu zwierzchność surowa, Nie zapłacze nędzna wdowa.
Page 197 - Przez trzy wieki z meztwa znany, W męztwie Polak miał swe cnoty: Na koniu, burką odziany, Znosił głód i przykre słoty. Ugorem stały obszary — On bił Niemce i Tatary. Było to widzenie nowe, Gdy król zwołał do Wiślicy Polaków plemię marsowe. Oni w zbrojach i przyłbicy, Sądząc, ze wojować mieli, Licznemi hufcy stanęli. Kazimierz rzekł im: „Nie boju Dziś od was żądam, Polacy! Czas, byście żyli w pokoju, I rycerze i wieśniacy. Niech kraje bracią zajęte Uszczęśliwią...
Page 144 - Zachciało się na koniec skosztować i raki. Jeden z nich widząc, iż go czapla niesie w krzaki, Postrzegł zdradę, o zemstę zaraz się pokusił; Tak dobrze za kark ujął, iż czaplę udusił. Padła nieżywa: Tak zdrajcom bywa.
Page 176 - Miasto już spało, w zamku ognie zgasły. Tylko po wałach i po basztach straże Powtarzanymi płoszą senność hasły; Wtem się coś z dala...
Page 163 - Na niczym nie podpisał, listu nie otworzył, Zważał nawet, że gdy kto klął się na szatana, Zachłysnął przy kielichu, ograł w kasztelana, Lub się wyrwał niebacznie i głupstwo powiedział, Zawsze się pokazało, że pod belką siedział.
Page 141 - Gdy Popiel w chwilach okropnego zgonu Karzącej zbrodnie doświadczył prawicy, Naród chcąc wybrać następcę do tronu, Zebrał się w pięknych równinach Kruszwicy.

Bibliographic information