Litwa pod względem starożytnych zabytków, obyczajów i zwyczajów

Priekinis viršelis
Nakł. Rubena Rafałowicza Księgarza Wileńskiego, 1846 - 381 psl.
 

Kiti leidimai - Peržiūrėti viską

Pagrindiniai terminai ir frazės

Populiarios ištraukos

84 psl. - Pan miał złota wór, Murowany dwór, Szczęśliwy z żoną szczęśliwą, Z krasawicą urodziwą, Z tą córką starszą. A gdy przyszedł maj, Pobiegł panicz w gaj, Kręcił dudki, zrywał kwiatki, Z klaskiem, wrzaskiem biegł do matki: »Ach, mamo, mamo! Otóż dudkę mam, Otóż pięknie gram; Dudka moja osobliwa, Jak siostrzyczka moja śpiewa, Słuchaj piosenki: „Graj Michasiu, graj; Jak dziś kwitnie maj, Tak nad róże, nad bławatki, Dwie nas kwitło w domu matki, O moja wiosnol Ach!
84 psl. - Na jej czarnej brwi Niby kropla krwi; Któż wie, z jakiej to przyczyny? Od maliny lub kaliny? Może to nie krew? «Oto malin dzban! Gdzie mój mąż? gdzie pan? Siostra już nie wróci z gaju, Może wpadła do ruczaju? Może pożarł wilk?
83 psl. - Matko, matko, masz dwie róże, Obie krasne, obie hoże, Daj mi jedną z nich.» Matka prosi wnijść, Każe córkom przyjść; Lecz pan obie równie kocha, I tę trocha, i tę trocha; Którąż tu wybrać?
26 psl. - ... śpiewy, zwrócił wzrok na wodę i ujrzał sto łodzi bursztynowych i sto przecudnych dziewic, a wszystkim przewodniczyła z koroną na głowie, z bursztynowym berłem w ręku królowa morza. Dźwięk coraz milszy się rozlega; otaczają go morskie panny i swymi wdzięki do siebie wabić poczną: O, rybaku piękny, młody, Porzuć pracę, chodź do łodzi: U nas wieczne tany, gody, Nasz śpiew troskę twą osłodzi. My obdarzym boskim stanem, Skoro z nami mieszkać będziesz: Śród nas będziesz...
221 psl. - Za mej też jeszcze pamięci był ten obyczaj u nas po wsiach, iż na białą niedzielę (w) poście topili bałwan jeden, ubrawszy snop konopi albo słomy w odzienie człowiecze, który wszystka wieś prowadziła gdzie najbliżej było jakie jeziorko albo kałuża, tamże zebrawszy z niego odzienie wrzucili do wody, śpiewając żartobliwie: Śmierć się wije po płotu, szukajęcy kłopotu, etc.
86 psl. - Dziko, synu, grasz, Skąd tę dudkę masz? — Dudkę skręciłem w gaju, Z dzikiej wierzby, przy ruczaju, Przy krzaku malin. Pani pobladła, Jak stała, padła; Ileż straty, ileż szkody, Wieś tak wielka, mąż tak młody. Dziatki nieletnie! Przez litewski łan, Jedzie, jedzie pan; Lecz w całunach jego cugi, Lecz w żałobie jego sługi, Przy trumnie pani.
85 psl. - Ach, mamo, mamo! Otóż dudkę mam, Otóż pięknie gram; Dudka moja osobliwa, Jak siostrzyczka moja śpiewa, Słuchaj piosenki: „Graj, Michasiu, graj; Jak dziś kwitnie maj, Tak nad róże, nad bławatki Dwie nas kwitło w domu matki, O moja wiosno! Ach! lecz siostry nóż Skosił różę róż; Pod kurhanem me mieszkanie, Dzika wierzba na kurhanie, O moja wiosno!" „Dziko, synu, grasz, Skąd tę dudkę masz?
83 psl. - Którąż tu wybrać? Dwa im dzbanki daj, Niechaj idą w gaj, Która więcej malin zbierze, Tę za żonę pan wybierze, Ta będzie panią. Słońce się zza drzew Rumieni jak krew, Krwawą łuną gaj ozłaca, Z gaju starsza córka wraca, A młodszej nie ma.
366 psl. - Jeśli się najdzie takowy, który nicskończywszy służby z obozu wyjedzie , tedy jeżeli szlachcic; ma na uczciwem szwankować : a jeżeli plebeius, na gardle ma być karany. A gdy się trafi takowego...
354 psl. - Kolasy mają proste bez żadnego żelaza — pisze o Litwie Gwagnin — wiciami i rozmaitemi powrozy pokręcone, koło jedno z jednego drzewa foremną robotą pobocznemi śpicami zwarte, by nadalszą drogę wytrwa, oś nigdy mazi nie zna. A kiedy się ich wiele na one kolasy nasiędzie, to dziwnie wrzeszczą, że pod nimi osi skrzypieniem jakiemsi foremne narzekania z siebie wydają; takież i na Rusi, skąd przypowieść niosła : skrzypi by ruska kolasa".

Bibliografinė informacija