Litwa pod względem starożytnych zabytków, obyczajów i zwyczajówNakł. Rubena Rafałowicza Księgarza Wileńskiego, 1846 - 381 psl. |
Kiti leidimai - Peržiūrėti viską
Litwa pod względem starożytnych zabytków, obyczajów i zwyczajów Ludwik Adam Jucewicz Visos knygos peržiūra - 1846 |
Pagrindiniai terminai ir frazės
albo bałta bitnicy bogini bogowie bogów choć Chron czasie czego płaczesz Czego się smucisz czém często cztéry Czuta Dajnas Diewe domu drzewa Dzieje star dzień dziewice dziś Gajłu jaunas dineles jaunoi jednéj jednę jéj Jejb yr muna jesion Jeśli Jeśliby język litewski Jucewicza kajp kich kładną Kłajpeda kobiéty któ któréj kukułki Kurlandyi leczą Libawa Litew Litewscy Litewskich Litewskiego Litwa Litwie Litwini Litwinów Litwy mają mana mię młoda młode dni młodzianów mniema muna musu Narb Narbutta nasi nasz natenczas Norny noszą piérwszy pieśni pieśń płacze podług polsku Połągi pospolicie pospólstwo potém Preus Prusiech Prussach prze Rękopism rimaj runy ruta sawa seseli siostrzyczko słońce starożytnych swoich swoje swoję szczególniéj śpiéwa śpiewają świętego Święty Jan Chrzciciel świrna tawa téj tém uroczystość używają wieśniacy wieśniaków wszyst wszystkie ziemi zowie zwyczaj źwierząt Żmudzi Żmudzi i w Żmudź życia
Populiarios ištraukos
84 psl. - Pan miał złota wór, Murowany dwór, Szczęśliwy z żoną szczęśliwą, Z krasawicą urodziwą, Z tą córką starszą. A gdy przyszedł maj, Pobiegł panicz w gaj, Kręcił dudki, zrywał kwiatki, Z klaskiem, wrzaskiem biegł do matki: »Ach, mamo, mamo! Otóż dudkę mam, Otóż pięknie gram; Dudka moja osobliwa, Jak siostrzyczka moja śpiewa, Słuchaj piosenki: Graj Michasiu, graj; Jak dziś kwitnie maj, Tak nad róże, nad bławatki, Dwie nas kwitło w domu matki, O moja wiosnol Ach!
84 psl. - Na jej czarnej brwi Niby kropla krwi; Któż wie, z jakiej to przyczyny? Od maliny lub kaliny? Może to nie krew? «Oto malin dzban! Gdzie mój mąż? gdzie pan? Siostra już nie wróci z gaju, Może wpadła do ruczaju? Może pożarł wilk?
83 psl. - Matko, matko, masz dwie róże, Obie krasne, obie hoże, Daj mi jedną z nich.» Matka prosi wnijść, Każe córkom przyjść; Lecz pan obie równie kocha, I tę trocha, i tę trocha; Którąż tu wybrać?
26 psl. - ... śpiewy, zwrócił wzrok na wodę i ujrzał sto łodzi bursztynowych i sto przecudnych dziewic, a wszystkim przewodniczyła z koroną na głowie, z bursztynowym berłem w ręku królowa morza. Dźwięk coraz milszy się rozlega; otaczają go morskie panny i swymi wdzięki do siebie wabić poczną: O, rybaku piękny, młody, Porzuć pracę, chodź do łodzi: U nas wieczne tany, gody, Nasz śpiew troskę twą osłodzi. My obdarzym boskim stanem, Skoro z nami mieszkać będziesz: Śród nas będziesz...
221 psl. - Za mej też jeszcze pamięci był ten obyczaj u nas po wsiach, iż na białą niedzielę (w) poście topili bałwan jeden, ubrawszy snop konopi albo słomy w odzienie człowiecze, który wszystka wieś prowadziła gdzie najbliżej było jakie jeziorko albo kałuża, tamże zebrawszy z niego odzienie wrzucili do wody, śpiewając żartobliwie: Śmierć się wije po płotu, szukajęcy kłopotu, etc.
86 psl. - Dziko, synu, grasz, Skąd tę dudkę masz? Dudkę skręciłem w gaju, Z dzikiej wierzby, przy ruczaju, Przy krzaku malin. Pani pobladła, Jak stała, padła; Ileż straty, ileż szkody, Wieś tak wielka, mąż tak młody. Dziatki nieletnie! Przez litewski łan, Jedzie, jedzie pan; Lecz w całunach jego cugi, Lecz w żałobie jego sługi, Przy trumnie pani.
85 psl. - Ach, mamo, mamo! Otóż dudkę mam, Otóż pięknie gram; Dudka moja osobliwa, Jak siostrzyczka moja śpiewa, Słuchaj piosenki: Graj, Michasiu, graj; Jak dziś kwitnie maj, Tak nad róże, nad bławatki Dwie nas kwitło w domu matki, O moja wiosno! Ach! lecz siostry nóż Skosił różę róż; Pod kurhanem me mieszkanie, Dzika wierzba na kurhanie, O moja wiosno!" Dziko, synu, grasz, Skąd tę dudkę masz?
83 psl. - Którąż tu wybrać? Dwa im dzbanki daj, Niechaj idą w gaj, Która więcej malin zbierze, Tę za żonę pan wybierze, Ta będzie panią. Słońce się zza drzew Rumieni jak krew, Krwawą łuną gaj ozłaca, Z gaju starsza córka wraca, A młodszej nie ma.
366 psl. - Jeśli się najdzie takowy, który nicskończywszy służby z obozu wyjedzie , tedy jeżeli szlachcic; ma na uczciwem szwankować : a jeżeli plebeius, na gardle ma być karany. A gdy się trafi takowego...
354 psl. - Kolasy mają proste bez żadnego żelaza pisze o Litwie Gwagnin wiciami i rozmaitemi powrozy pokręcone, koło jedno z jednego drzewa foremną robotą pobocznemi śpicami zwarte, by nadalszą drogę wytrwa, oś nigdy mazi nie zna. A kiedy się ich wiele na one kolasy nasiędzie, to dziwnie wrzeszczą, że pod nimi osi skrzypieniem jakiemsi foremne narzekania z siebie wydają; takież i na Rusi, skąd przypowieść niosła : skrzypi by ruska kolasa".
