O "Przedświcie" Zygmunta Krasińskiego

Front Cover
Nakł. autora, 1891 - 52 pages
 

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Selected pages

Common terms and phrases

Popular passages

Page 13 - Ja przebyłem półtora miesiąca na szczytach gór, nad zwierciadłami jezior, kąpiąc się w słońcu i księżycu, rosnąc w otuchę, że świat stworzony, świat skał i wód, pięknym jest...
Page 13 - ... ócz ducha, moment starając się uwiecznić, stawiając go sobie przed duszą, jak posąg greckiego boga, doskonale piękny, choć ściśle skończony ! i modląc się przed tą znikomą teraźniejszością, i czując, że jeszcze mogę być szczęsnym, natchnionym, żem jeszcze nie umarł wieczną śmiercią ducha".
Page 11 - Czyż iz mojej dłoni ostatnie, najgłębsze cięcie miało paść mu na serce? Nie, nie! Gdym ujrzał, że doprawdy tem tylko ratować i krzepić go mogę, westchnąłem ciężko, alem postanowił siebie zabić, jeśli mnie co zabić zdoła, a jego wskrzesić, jemu radością życia naddłużyć...
Page 11 - Cię okryć, bo pełno uszów czyha teraz na każde słowo moje. Lada jakie może zaszkodzić, wprawdzie nie moim celom, ale tym, które podzielić, których uczestnikiem być się podjąłem, a więc jak gdyby i moim. Rozpacz Ojca, zwątlone jego zdrowie, zmusiły mnie! Nie miałem czym sił i życia mu poddać.
Page 1 - Dant mnie wwiercił się do duszy, chodzę z nim w ciąży od lat kilku, póki w głębi ducha, poty płód, a gdy wychodzi, poronienie! Można za naszych czasów wiele rzeczy o piekle nowych powiedzieć, bo się piekło odmienia z postępem czasu, podróż nawet nie tak daleka jak za Gibelina starego. On musiał schodzić aż do pępka Lucypera, aż do środka ziemi. Teraz na powierzchni można się zostać.
Page 11 - Rozpacz Ojca, zwątlone jego zdrowie, zmusiły mnie! Nie miałem czym sił i życia mu poddać. Jedyne to lekarstwo było dla niego. A więc, cóż było robić? Czyż Ojca zabijać? I tak już tyle rąk go zabijało! Czyż iz mojej dłoni ostatnie, najgłębsze cięcie miało paść mu na serce? Nie, nie!
Page 13 - Potrzebowałem wytchnąć, potrzebowałem być sam, zupełnie sam i odświeżyć się wśród skał i borów, i kaskad, które o zabiegach świata tego nic nie wiedzą, jedno żyją w przyrodzonej piękności, tak jak Bóg je stworzył.
Page 38 - Co zaś do dalszej osnowy, czyby nie warto dać Stefanowi conscientiam przyszłości Polski, której zapewne nie miał w myśli swojej, choć ona koniecznie z czynu jego wytryska. Niemożnażby niektóre prorocze chwile , błyskawice przelotne przeczucia ogromnego, wlać w serce tego człowieka, tego pierwowzoru wszystkich mających kiedyś skupiać rozebrane części i ratować kraju całość? My dziś już możem...
Page 38 - Nie możnaż by niektóre chwile, błyskawice przelotne przeczucia ogromnego, wlać w serce tego człowieka, tego pierwowzoru wszystkich mających kiedyś skupiać rozebrane części i ratować kraju całość? My dziś już możem widzieć, ku czemu Polska na świat ten zesłana stąpa!

Bibliographic information