Pisma Narcyzy Żmichowskiej, (Gabryelli) z życiorysem autorki skreślonym przez Piotra Chmielowskiego, Volume 3

Front Cover
Nakł. Michała Glücksberga, 1885
 

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Selected pages

Contents


Other editions - View all

Common terms and phrases

Popular passages

Page 111 - muszą być utrzymane i konsekwentnie przeprowadzone; wszystko co do głównego wątku nie należy, co do jedności działania nie pomaga, co zasadniczej myśli i dramatycznego efektu nie podnosi, wszystko to jak nieużyteczne strzępki obcinać trzeba, gdyż powieść jest przedewszystkiem całością, jest dziełem skończonem
Page 39 - doświadczeniem jeszcze, że aż serce w piersiach rosło, patrząc na nich i myśląc sobie zaraz, ile to skarbów rodzimych w masach ludności spoczywa! Romuald zbratał się z nimi zupełnie; może to w nim była chwila artystycznych wrażeń jedynie,
Page 16 - wielka, żeby słowik w bezcelne piosnki życia swego nie wyśpiewał, żeby kwiatek niezabudki nie przesycił się rosą wieczorną, żeby serce kobiety nie wezbrało pragnieniem niepodobieństwa. Czyż to grzechem było z mej strony? - Nie, nie, nie grzechem — odpowiedziała mi
Page 68 - Według zamiarów naszych, czekało nas uporządkowanie sąsiednich sobie gospodarstw Bystrowoli i Krzywca, czekały coraz dalej rozpromieniające się przedsiębiorstwa, a we wszystkich dobry byt i wsparcie drugich były ogólną sumą jedynie upragnionych korzyści. Nie zdziwił się też Kazimierz, gdy mu o przyśpieszonym wyjeździe z Warszawy wspomniałem, ale zapytał mnie. czy wieczorem do
Page 182 - siebie płaci? Obywatel. Po 40 groszy; ale i wódka trzy razy na dzień w przydatku. Gospodarz domu. Mój rządca pisze, że i za 2 złote nie chcą w naszych stronach wychodzić. Ciężkie czasy, ciężkie czasy! A cóż ta sprawa pana z zarobnemi wsiami, czy już skończona? Obywatel. Niebardzo zręcznie mój adwokat mi ją pokierował; teraz pójdzie pod
Page 220 - nie pchnęliśmy tory;" nikt z nas nie zdobył sobie ani szczęścia, ani sławy, ani prawdy nawet... bo prawda, to nie samo oderwane pojęcie, to nie przyzwolenie łaskawe na jakieś zdania, według prawideł syntaksy i logiki ułożone; prawda, to duch z ciałem, ideał z rzeczywistością, to wzrost i krzepkość od siejby do plonu. Kto z nas ośmieli się
Page 66 - nieskończoność, musisz widzieć na własne oczy i czuć na własne sumienie, że kropla życia twego prądem rzeki płynie i że jej aż do zmiłowania Bożego, lub do spełnienia fizycznych przerobów bezświadomej natury, w kielichach kwiatów nadbrzeżnych, w stojącej wodzie jeziora, lub w połyskliwej od słońca kałuży nie tracisz.
Page 46 - i trudno człowiekowi było, ale widzisz, moje dziecko, to miało znaczyć, że niezawodnie coś szczęśliwego dostaniesz na całe życie: jednym daje Bóg w takiej chwili majątek, drugim zdrowie, innym honory, a tobie, Helusiu, dał rozum i głos do śpiewu. Pani Piotrowa nie miała w użyciu tego słowa
Page 177 - Młoda Osoba. Czy pan dziwak tylko, czy rzeczywiście lepszy od drugich człowiek? trudna do rozsądzenia sprawa. Żeby jednak przypadkiem „lepszego" nie obrazić, wolę już nawet dziwakowi dogodzić. Odpowiem na pana zapytanie, odpowiem śmiało i wyraźnie, bo ja przez skąpstwo może, a nie przez wstyd i lekceważenie
Page 181 - ludźmi tęskniło, to niechże cnotę i braterstwo szczepi: niech od pijaństwa odzwyczaja, rodziny godzi, obyczaje poprawia, niech się wspólnie krząta, smuci, pociesza i modli. Widzi pan, ja to zowie królestwem, panowaniem obywatela. Na tym gościńcu przedewszystkiem chcę postępu i wszelkich możebnych udoskonaleń; nowości przyjdą później, znajdą się w swoim czasie i miejscu, będą nawet pomocą te, co są trucizną

Bibliographic information