Pisma polityczne, Volume 1

Front Cover
W druk. W.L. Anczyca, 1885 - Poland
 

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Other editions - View all

Common terms and phrases

Popular passages

Page 207 - Piekłu ofiarę, wydrze, Do nieba pójdzie po laury! Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga, Łam, czego rozum nie złamie! Młodości! orla twych lotów potęga, Jako piorun twoje ramię! Hej! ramie do ramienia! Spólnemi łańcuchy Opaszmy ziemskie kolisko! Zestrzelmy myśli w jedno ognisko, Iw jedno ognisko duchy!... Dalej z posad bryło świata!
Page 207 - W krajach ludzkości jeszcze noc głucha... Żywioły, chęci, jeszcze są w wojnie. Oto miłość ogniem zionie: Wyjdzie z zamętu świat ducha! Młodość go pocznie na swojem łonie, A przyjaźń w wieczne skojarzy spójnie. Pryskają nieczułe lody, I
Page 210 - rękę opuścił na wodze, Rumaka swego zapędy ukraca, Zgadniesz, że mnogi lud tam stał na drodze I krzyczał: Cesarz, ojciec nasz powraca! Cesarz chciał zwolna jechać między tłokiem, Wszystkich ojcowskiem udarować okiem: Koń wzdyma grzywę, żarem z oczu świeci, Lecz zna, że wiezie najmilszego z gości, Że wiezie ojca milionom dzieci, I sam hamuje ogień swej żywości; Dzieci przyjść
Page 209 - się za ręce: Jeden, ów pielgrzym przybylec z zachodu, Nieznana carskiej ofiara przemocy; Drugi był wieszczem ruskiego narodu, Sławny pieśniami na całej północy. Znali się z sobą nie długo, lecz wiele: I od dni kilku już są przyjaciele. Ich dusze, wyższe nad

Bibliographic information