Marcina Bielskiego Satyry: I. Sen majowy, II. Rozmowa baranów, III. Sejm niewieści

Front Cover
W Drukarni Czasu, 1889 - Satire, Polish - 119 pages
 

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Selected pages

Common terms and phrases

Popular passages

Page 50 - Chocia wszyscy z ich pracej dobrze używamy. Sam Bóg wie, jak w swym stanie tak długo trwać mogą, Nigdy nie odpoczynąć ręką ani nogą. Są oni u wszech ludzi jako niewolnicy, Co żywo, imi żywie, nakoniec i wilcy.
Page 50 - Co żywo, imi żywię, nakoniec i wilcy. Pan wołu zje, wilk konia, pleban dziesięcinę, Jeszcze wsadzą, ubiją i założą winę. Przy robocie urzędnik kijem mu dopierze, Lada z jakiej przyczyny winę z niego bierze. Pójdzie skarżyć do pana, pan mu źle potuszy, Tak króla jako pana kmieca skarga głuszy.
Page 34 - Pódźmyż zasię do szynku, jaki nierząd w mierze, Bez ustawy, jako chce, tak za kwartę bierze. Jakom widział na sejmie na ten czas w Piotrkowie, Kwartę wina ośm groszy dawali szynkowie. Także i tu w Krakowie. Idź do paniej Marty, Nie da, jedno pięć groszy, złego wina kwarty. Rostworz wino, szafarko, boć się włóczka rzuci, Im go więcej dolewasz, tem jest lepszej chuci. Pójdzieszli też pod Wieniec gdzie do paniej Haski, Zjesz wątróbkę cielęcą, przypłacisz małmazki: Po siedmi...
Page 74 - Czym kto może nalepiej, w żywności się sobił. Kupiec wszelkich towarów tu w ziemi nakupił. Aby nas więcej Włoszek i Niemiec nie łupił; Gdy się mu przyuczymy, dobre sukno polskie, Płótno swojej roboty, stoi nam za kolńskie.
Page 79 - Ośm rzeczy na świecie, które przekażają Nam w Rzeczypospolitej i szkody działają: Sędzia w prawie fałszywy, kupiec, który szydzi, Ksiądz łakomy w kościele az Cygany Żydzi. Pochlebce też w tym cechu u króla na dworze I ony wszetecznice, i ten, co nie orze. Wyżeńmyż tę szarańczą, bo próżno chleb jedzą, Nic nie robią ni radzą, aw pokoju siedzą.
Page 82 - Naszy kmiecie dawali nieznośne pobory, A musiał nań drugi zbyć i wołu z obory; Chcąc my kmiotkom folgować i swojemu stanu, Po dwu groszu matce swej złoży m na rok z łanu.
Page 24 - ... wielkie czapki futrzane, jakie dziś jeszcze u starych żydów widzieć można. Tak samo było z szatami; na spółczesnej ilustracji każdy naród ma swój strój, tylko Polak nie ma go, przykrawa sobie sukno jak mu się spodoba, a Bielski pytał r. 1566: Hiszpany, Włochy, Niemce, ba, widzę i Uhry, A Polacy kędy są z dawnymi Mazury? Którzy na koń w karwatkach ' z miekowskiem - wsiadali I nóg sobie kitajką nie podwięzowali. Chociaż nie po magiersku, przecięć dobrze było... Kaptur,...
Page 32 - Pójdziesz-li też do owej pięknej Sukiennice, Tam też prędko wywrócą twój mieszek na nice. Falendyszem przezwali włoskie sukno drogie, Aby chytrze szaleli Polaki ubogie. Dla prałatów per cento drugie sukno zowie, Aby tak wyłudzali pieniadze Włochowie.
Page 26 - Czytajcie jedno dzieje stare swoich przodków, Jakie rady miewali nie łupiący kmiotków, Choć my je dziś zowiemy głupimi prostaki, Gdyby też z martwych wstali, zwaliby nas żaki. Bo się tylko stroimy, wczasów używamy, A nieprzyjacielowi brać przed sobą damy, Tylko się po nowinach postronnych pytając, A o swe własne szkody mało prawie dbając.
Page 45 - ... na odmianę nie ma szat, ubioru, Zada sobie chorobę, leży do nieszporu. Panny takież maja swe kosztowne noszenie I osobne od matek z karaniem ćwiczenie; W łaźni, myjąc w sobotę, miotełka upierze, A w niedzielę do tańca w aksamit ubierze. Skacze panna w sobotę, skacze iw niedzielę... Obciągnie się sznurkami, ledwo dychać może; Łańcuchów pełno na niej, ledwo chodzić może...

Bibliographic information