Zarys dziejów literatury polskiéj: na podstawie badań najnowszych pracowników. Do użytku szkolnego i podręcznego

Front Cover
Nakładem Seyfartha i Czajkowskiego, 1880 - Polish literature - 522 pages
 

What people are saying - Write a review

We haven't found any reviews in the usual places.

Contents


Other editions - View all

Common terms and phrases

Popular passages

Page 88 - Ja wzrok i słuch mój upajam zachwytem na tej łacińskiej starożytnej stronie. Patrzę na niebo o, pod tym błękitem powietrze czasów saturnowych wionie! Niebo pod jasnym lazuru ubraniem, a żadna chmurka nie błąka się na niem; żaden mróz tęgi ani wiatr wydęty, ni żadne grady, ni żadne zamiecie: nie wiedzą ludzie o zimowej porze, kąpie ci oczy jakiś wietrzyk święty, wkoło zieloność i nadobne kwiecie; cały rok pytasz: wiosnaż to na dworze?...
Page 114 - O Tomaszu! mych pieni tarczo i ozdobo! Miłe dziecię, przedmiocie trosk ojcowskiej głowy! Niech kiedyś dzieje świata zachwycą się tobą, Ty mi będziesz jak Alcyd, jak syn Jowiszowy. Nie wolno ci wybierać znikomości świata, Bo potrzeba koniecznie, być do nieba wwiodła Wielkiej nieśmiertelności droga chropowata. Nie zna jej serce zimne, ani dusza podła.
Page 378 - ... mnie wtenczas umarłego będziesz trzymał na piersiach i mówił mi do ucha słowa nadziei i zmartwychwstania, albowiem za życia słyszałem je od ciebie jedynie.
Page 26 - Gzem' miotasz strzały na lube mi woje? Małoż ci jeszcze po gór bujać szczycie, 1 chwiać korabie po morza błękicie? Czemuż wesele rozwiałeś mi dawne?
Page 45 - A b0dze iaco drzewo, iesz szczepono iest podlug czek0cych wod, iesz owocz swoy da w swoy czas. (4) A list iego ne spadne, y wszistko, czsocoli vczini, przespeie. (5) Ne taco nemilosciwi, ne taco, ale iaco proch, iensze rzucza watr od oblicza zeme. (6) Przto ne wztai0 nemilosciwy w s0dze, any grzeszniczy w radze prawich.
Page 88 - Świat ten szeroki i pięknie na świecie, Lecz nie ma ziemi nad moją ziemicę. Dziwię się Włochom, Polskę wielbię szczerze, Tutaj podziwem, tam miłością stoję, Do mojej Polski prawnie przynależę; Tu mam gościnę, a tam bogi moje.
Page 19 - Zabój ciął mieczem i kęs z Ludieka tarczy odkroi. Ludiek ciął mieczem, miecz po skórzanej zwinął się zbroi. Palą się oba, cios mnie, cios tobie; od stóp do głowy sieką po sobie, krwią zostawują szerokie ślady, krwią opłynęły mężów gromady, bo rzezią wrzały już strony obie.
Page 383 - Idź na północ w imieniu Chrystusa — idź i nie zatrzymuj się, aż staniesz na ziemi mogił i krzyżów — poznasz ją po milczeniu mężów i po smutku drobnych dzieci — po zgorzałych chatach ubogiego i po zniszczonych pałacach wygnańców — poznasz ją po jękach aniołów moich, przelatujących w nocy.
Page 384 - Gdyby niegdyś ojce twoi Cudzoziemców świeckich chodem Weszli byli do podwoi Tego gmachu, który stoi Wkoło Polski, a dziś pada, Bylibyście dziś, jak oni, Kramem tylko, nie narodem, Sklepem śpiącej pełnym broni Wyście Duchem, co nią włada! My nie mogli żyć w przeszłości, Bo my znali się za gości Innych wieków. — Wiecznie, wszędzie Przez rozwarte dziejów pole Los nas pędził w wyższą dolę, Ku tej Polszcze, która będzie.
Page 27 - Niech łza ku morzu nie płynie ustawna*. Z Putywla wieżyc płacze Jarosławna: «O słońce, trzykroć promienne i ciepłe, Ożywiasz żywe, budzisz twory skrzepłe, Za cóż z tych szlaków po podniebnym sklepie Na lube woje ciskasz żar nieczuły?

Bibliographic information